Tag: Szczecin

Historia długa jak rolka… „Drogi Kurierku” – z listów od czytelników

Historia długa jak rolka… „Drogi Kurierku” – z listów od czytelników

Wkrótce wakacje. Autorami jednego z listów do „Kuriera” byli odpoczywający nad morzem wczasowicze: „Jesteśmy z Warszawy na urlopie w Rewalu miejscowości, która nam się szalenie podoba i którą znamy z poprzedniego pobytu. (…) Wybacz, że piszemy na serwetkach, ale w całej okolicy nie ma papieru 

1965: Zostawcie Jaromira (listy nieopublikowane)

1965: Zostawcie Jaromira (listy nieopublikowane)

W 1965 roku w Szczecinie obchodzono jubileusz XX-lecia przyłączenia Ziem Zachodnich do Polski. Również z tej okazji „Kurier” inicjował działania, ich celem było współtworzenie przez czytelników lokalnych wydarzeń. Jednym z nich była organizacja plebiscytów, w tym również na nazwy ulic czy mostów. Czytelnicy zgłaszali propozycje 

„Przegląd Bałtycki”: prasa powojennego Szczecina

„Przegląd Bałtycki”: prasa powojennego Szczecina

Mijający rok jest dla Szczecina jubileuszowym. Cieszę się, że mogę mieć swój skromny wkład w przypomnienie tego, co minione. Stało się tak dzięki publikacji w „Przeglądzie Bałtyckim” tekstu poświęconego historii szczecińskiej prasy.

„Przegląd Bałtycki” jest dowodem na istnienie ponadregionalnych mediów, których idea nie zasadza się jedynie na clickbait’ach. Portal poświęcony państwom regionu Morza Bałtyckiego, publikuje teksty dłuższe publicystyczne poświęcone polityce, historii, społeczeństwu, kulturze itd. Czytajmy i wspierajmy takie projekty medialne!

Redakcja złożyła propozycję napisania krótkiego tekstu poświęconego historii szczecińskiej prasy. Ogromnie mnie ucieszyło, że w tym jubileuszowym dla miasta roku – czytelnicy portalu będą mogli poznać trochę historii szczecińskiej kultury.

Tekst „Prasa powojennego Szczecina: świadek historii, tuba propagandy i głos opozycjina stronie: https://przegladbaltycki.pl/24261,prasa-powojennego-szczecina-swiadek-historii-tuba-propagandy-i-glos-opozycji.html

Staruszka Marlena i jubileusz 80.lecia „Kuriera”

Staruszka Marlena i jubileusz 80.lecia „Kuriera”

6-7 października 1945 roku ukazał się pierwszy numer „Kuriera Szczecińskiego”. W jubileuszowym numerze ukazały się teksty okolicznościowe, w tym również fragmenty listów od czytelników. W jednym z listów z 1963 roku autorka podjęła – aktualny na okoliczność jubileuszu 80-lecia „Kuriera” – temat starości: „Kilkukrotnie już 

„Drogi Kurierku” ze Stypendium Twórczym Miasta Szczecina

„Drogi Kurierku” ze Stypendium Twórczym Miasta Szczecina

Stypendium Twórcze Miasta Szczecin przyznaje Urząd Miasta. W tym roku wsparcie otrzymał złożony przeze mnie projekt pn. „Drogi Kurierku! Szczecin lat 60. ubiegłego wieku w listach od czytelników” – zebranie materiałów źródłowych i opracowanie konspektu reportażu. Na podstawie zebranych listów ma powstać reportaż o Szczecinie, 

„Telecud” nad Odrą: 65 lat szczecińskiej telewizji

„Telecud” nad Odrą: 65 lat szczecińskiej telewizji

W tym roku szczeciński „mały ekran” obchodzi swój kolejny jubileusz. Redakcja przygotowała reportaż – stał się on okazją do wspomnień. Wypowiedzi dziennikarzy tworzą kolejną barwną opowieść o historii szczecińskich mediów i dziennikarstwa.

Początki telewizji w Szczecinie sięgają 1955 roku, w 1957 roku powstało Towarzystwo Miłośników Telewizji, pierwsze studio telewizyjne uruchomiono na 7. piętrze „odzieżowca” (ul. Tkacka), który był wówczas najwyższym budynkiem w Szczecinie.

Rok później zaprzestano próbnego nadawania, pomimo to TMT nie zrezygnowało z dalszych prac, zwróciło się z apelem do władz z prośbą o pomoc w ponownym uruchomieniu Doświadczalnego Ośrodka Telewizji.

Oficjalne otwarcie OTV Szczecin odbyło się 27 kwietnia 1960 roku, szczecińska prasa donosiła o „Telecudzie” nad Odrą. Tak wspominano pierwszą emisję:

„W pomieszczeniach podniebnego studia zastaliśmy gorączkową pracę. Trwała właśnie próba programu, który za godzinę miał »polecieć« na antenę. W małej salce studio zasiadło przy stolikach trzech panów: redaktorzy Stoiński i Makarenko (…). Program zapowiadał motyw muzyczny, zagrany na dwóch waltorniach z dogranym buczeniem syren okrętowych, oraz plansza »TV Szczecin«”.

Fragment szczecińskiego portu z elewatorem „Ewa” – przez kolejnych 30 lat był sygnałem rozpoznawczym szczecińskiej telewizji.

Szczecińska redakcja TV była piątym w kraju (po Łodzi, Katowicach, Poznaniu i Gdańsku) regionalnym ośrodkiem telewizyjnym, dziś jest jednym z szesnastu oddziałów w kraju.

Zachęcam do obejrzenia reportażu „65 lat TVP3 Szczecin – historia, tradycja i bliskość z widzami”, dostępny stronie >>>

366: spotkanie promocyjne w Książnicy Pomorskiej

366: spotkanie promocyjne w Książnicy Pomorskiej

2 kwietnia w sali im. Zbigniewa Herberta odbyło się spotkanie promocyjne książki „366. Szczeciński (nie)codziennik medialny”. Udało się, dzięki wspaniałemu prowadzeniu przez prof. Eryka Krasuckiego z Instytutu Historycznego US. W sprawozdaniu ze spotkania Marek Osajda w „Panorami 7” napisał: „To on [Eryka Krasucki – dop. 

366: o szczecińskich mediach, miejscach i wydarzeniach

366: o szczecińskich mediach, miejscach i wydarzeniach

Ukazały się dwa tomy książki „366. Szczeciński (nie)codziennik medialny” (680 stron). Opracowanie powstawało 5 lat, pierwsze zdanie zapisałąm w sierpniu 2019, ostatnie w grudniu 2023 roku. Książka składa się z 366 opatrzonych datami z kalendarza wpisów, dotyczących szczecińskich mediów i dziennikarstwa z lat 1945–2022. Treść 

Był sobie ośrodek, co miał wielką siedzibę – opowieści, dykteryjki, refleksje

Był sobie ośrodek, co miał wielką siedzibę – opowieści, dykteryjki, refleksje

Na początku tego roku ukazała się dwutomowa książką „Kulisy mikrofonu i ekranu – historia pewnego wieżowca”, wydana przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej „Pomorze Zachodnie”. Ten dwutomowy zbiór wspomnień pracowników Polskiego Radia i Telewizji wypełnia nie tylko lukę w opisach szczecińskich mediów i dziennikarstwa, ale i  oddaje ducha ich dynamicznych przemian.  

W książce znajdziemy szereg opowieści, dykteryjek i refleksji. Refleksje są impulsem do rozważań na temat dziennikarstwa „Poważne kwestie, wręcz egzystencjalne lub głęboko ludzkie, zostały zastąpione «słodkim ćwierkaniem o niczym». Nie znaczy to wcale, że takie tematy nie są potrzebne, ale brakuje czegoś głębszego i skłaniającego do dalszych przemyśleń. Czy to źle, czy dobrze? Trudno powiedzieć, bo zmienił się też słuchacz i może trochę styl naszego życia” (redaktorzy opracowania).

Niektóre z książkowych sentencji mogłyby znaleźć się w podręcznym bagażu adeptów dziennikarstwa: „Nie ma takiego materiału, którego by się nie dało skrócić”. Jeszcze inne stanowią o szczecińskim genius loci: „Skoro trafiała się okazja zbudowania w naszym mieście czegoś tak nowoczesnego i dającego tyle możliwości rozwojowych; programowych, kulturalnych i innych, to czemu mieliśmy z tego zrezygnować?” (Zbigniew Puchalski).

Nie brakuje i momentów, które nadają pikanterii żmudnemu procesowi produkcji informacji. Opracowanie zawiera szereg zabawnych dykteryjek, można się z nich dowiedzieć o prędkości służbowego Poloneza, ogłaszaniu decyzji kadrowych w windzie wieżowca, wykorzystywaniu redakcyjnych parapetów w celach uprawy pomidorów, o jadłospisie redakcji „Studia Bałtyk” czy nawet o długości trwania telewizyjnego stosunku…

Godnym podkreślenia walorem książki jest to, że jej autorami i bohaterami są nie tylko dziennikarze, ale i – często pomijani w tego typu opracowaniach – korespondenci, operatorzy, realizatorzy, technicy oraz pracownicy administracyjni, czyli ci wszyscy, bez których trudno byłoby wyprodukować jakikolwiek program czy audycję. Doświadczenia i wspomnienia każdego z nich są fascynujące i niepowtarzalne, chwilami przepełnione emocjami.

Tą dwutomową książką Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej w Szczecinie świadomie nawiązał do wydanego w 1996 roku zbioru biogramów i wspomnień Słowem i piórem (pod redakcją prof. dr. hab. Tadeusza Białeckiego). Tym samym publikacja nie tylko kontynuuje tradycję wydawniczą, ale i fragmentarycznie uzupełnia lukę w opisach dziejów szczecińskich mediów i dziennikarstwa.

Tekst znajdujących się pierwszym tomie rekomendacji dostępny na stronie >>>
Jan Marcin Szancer (1902–1973). Wystawa twórczości na Zamku Książąt Pomorskich

Jan Marcin Szancer (1902–1973). Wystawa twórczości na Zamku Książąt Pomorskich

Do marca przyszłego roku w Zamku Książąt Pomorskich można zwiedzać wystawę twórczości wybitnego ilustratora Jana Marcina Szancera. To nie tylko skierowana do najmłodszych interaktywna ekspozycja, lecz także powrót do dzieciństwa starszych czytelników „Kuriera”. Prezentowana w Galerii Wschodniej wystawa „Szancer, wyobraź sobie!” jest zaproszeniem do świata