– Od lat zajmujesz się radiofonią, szczególnie radiem społecznym. Co to za radio? – Są to rozgłośnie niezależne od rządowych i komercyjnych instytucji. Działają one na zasadach non profit, współtworzą je wolontariusze, redakcje te są odpowiedzialne przed społecznością swoich słuchaczy. – Dlaczego ten trzeci, obok …
Jubileuszowe teksty zawsze wywołują wspomnienia i są okazją do refleksji nad mijającym czasem. Niestety nie mogą być zbyt długie, więc wątpię, że możliwe będzie w sposób zadowalający przedstawienie – na danych mi przez Redakcję do dyspozycji dwóch stronach maszynopisu – naszego szanownego Jubilata. Jest to …
Na początku tego roku ukazała się dwutomowa książką „Kulisy mikrofonu i ekranu – historia pewnego wieżowca”, wydana przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej „Pomorze Zachodnie”. Ten dwutomowy zbiór wspomnień pracowników Polskiego Radia i Telewizji wypełnia nie tylko lukę w opisach szczecińskich mediów i dziennikarstwa, ale i oddaje ducha ich dynamicznych przemian.
W książce znajdziemy szereg opowieści, dykteryjek i refleksji. Refleksje są impulsem do rozważań na temat dziennikarstwa „Poważne kwestie, wręcz egzystencjalne lub głęboko ludzkie, zostały zastąpione «słodkim ćwierkaniem o niczym». Nie znaczy to wcale, że takie tematy nie są potrzebne, ale brakuje czegoś głębszego i skłaniającego do dalszych przemyśleń. Czy to źle, czy dobrze? Trudno powiedzieć, bo zmienił się też słuchacz i może trochę styl naszego życia” (redaktorzy opracowania).
Niektóre z książkowych sentencji mogłyby znaleźć się w podręcznym bagażu adeptów dziennikarstwa: „Nie ma takiego materiału, którego by się nie dało skrócić”. Jeszcze inne stanowią o szczecińskim genius loci: „Skoro trafiała się okazja zbudowania w naszym mieście czegoś tak nowoczesnego i dającego tyle możliwości rozwojowych; programowych, kulturalnych i innych, to czemu mieliśmy z tego zrezygnować?” (Zbigniew Puchalski).
Nie brakuje i momentów, które nadają pikanterii żmudnemu procesowi produkcji informacji. Opracowanie zawiera szereg zabawnych dykteryjek, można się z nich dowiedzieć o prędkości służbowego Poloneza, ogłaszaniu decyzji kadrowych w windzie wieżowca, wykorzystywaniu redakcyjnych parapetów w celach uprawy pomidorów, o jadłospisie redakcji „Studia Bałtyk” czy nawet o długości trwania telewizyjnego stosunku…
Godnym podkreślenia walorem książki jest to, że jej autorami i bohaterami są nie tylko dziennikarze, ale i – często pomijani w tego typu opracowaniach – korespondenci, operatorzy, realizatorzy, technicy oraz pracownicy administracyjni, czyli ci wszyscy, bez których trudno byłoby wyprodukować jakikolwiek program czy audycję. Doświadczenia i wspomnienia każdego z nich są fascynujące i niepowtarzalne, chwilami przepełnione emocjami.
Tą dwutomową książką Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej w Szczecinie świadomie nawiązał do wydanego w 1996 roku zbioru biogramów i wspomnień Słowem i piórem (pod redakcją prof. dr. hab. Tadeusza Białeckiego). Tym samym publikacja nie tylko kontynuuje tradycję wydawniczą, ale i fragmentarycznie uzupełnia lukę w opisach dziejów szczecińskich mediów i dziennikarstwa.
Tekst znajdujących się pierwszym tomie rekomendacji dostępny na stronie >>>
Do marca przyszłego roku w Zamku Książąt Pomorskich można zwiedzać wystawę twórczości wybitnego ilustratora Jana Marcina Szancera. To nie tylko skierowana do najmłodszych interaktywna ekspozycja, lecz także powrót do dzieciństwa starszych czytelników „Kuriera”. Prezentowana w Galerii Wschodniej wystawa „Szancer, wyobraź sobie!” jest zaproszeniem do świata …
– Pierwsze wspomnienia związane ze szczecińskimi mediami? Stawiam na 1983 rok, nie potrafię czytać ani pisać. Magazynowe wydanie „Głosu Szczecińskiego” z zielonym logo. Siedzę w kuchni, rozłożona gazeta zajmuje cały stół. W zapełnionym drobnymi literkami papierze są „Zabawy dla najmłodszych”. A tam kolorowanki, gdzie każdej cyfrze …
Gdyby „Kurier Szczeciński” był winem, można byłoby powiedzieć – to DOBRY ROCZNIK. Narodziny w 1945 rok spowodowało, że każde jubileusze największej gazety Pomorza Zachodniego zbiegały się z okrągłymi rocznicami polskiego Szczecina. Tegoroczny reżim sanitarny wymusił mniej huczne świętowanie 75.lecia miasta i dziennika. Spójrzmy więc na pożółkłe karty „Kuriera” przyglądając się jego 5. i 10.latkom z czasów PRL.
To fragment tekstu na poświęconego tegorocznemu jubileuszowi „Kuriera Szczecińskiego”. Jak każdy tekst jubileuszowy, także i ten powinien kończyć się gratulacjami i życzenia. Aby tradycji stało się zadość, i ja życzę „Kurierowi Szczecińskiemu” aby był jak … Mick Jagger. Dlaczego akurat frontman „Rolling Stones”?
Wśród nowości wydawniczych poświęconych mediom najczęściej ukazują się opracowania dotyczące FB, dominują tłumaczenia popularnonaukowych książek amerykańskich badaczy. Jedną z tego typu pozycji jest „Antisocial Media. Jak FB oddala nas od siebie i zagraża demokracji” autorstwa Sivi Vaidhyanathana, medioznawcy Uniwersytetu w Wirginii. Jego ostatnia i jednocześnie …
Od kilku miesięcy nasze życie przeniosło się do internetu. Hasło ‘wyloguj swój mózg’ brzmi jak żart. Jednak podtytuł omawianej w podcaście książki 'Jak zadbać o swój mózg w dobie nowych technologii’ – jest i będzie aktualny.
Tylko do 27 września można na Zamku Książąt Pomorskich oglądać wystawę „35 maja i później… Bohdan Butenko pinxit”. Rozpoznawana kreska mistrza Butenki kojarzy się przede wszystkim z książką, mi z prasą dziecięcą ostatniej dekady PRL’u, Gapiszonem – który był bohaterem pierwszego po wojnie polskiego filmu animowanego dla dzieci.
Pandemia umocniła media społecznościowe jako ważne, dla coraz większej liczby osób główne źródło informacji. Według opublikowanego 16 czerwca 2020 roku raportu „Digital News Report” dla 30 procent badanych w wieku od 18 do 24 lat to media społecznościowe, a nie tradycyjne media są najważniejszym źródłem …